„Sprawdzanie się jako współobywatel i obywatel świata”.
60 lat partnerstwa z byłymi niemieckimi mieszkańcami Bunzlau
Wykład uroczysty z PREZENTACJĄ ZDJĘĆ wygłoszony przez Petera Börnera, przewodniczącego Federalnej Grupy Rodakowskiej Bunzlau, 7 września 2013 r.
w auli Muzeum Miejskiego w Siegburgu
Uwaga wstępna
Wykład odzwierciedla sytuację z 2013 r., jednak pod względem faktów pozostaje nadal aktualny i miarodajny.
Numeracja sekwencyjna odnosi się do wyświetlanych slajdów prezentacji PowerPoint
- W przyszłym roku miasto Siegburg będzie obchodziło 950 rocznicę założenia.W dniu dzisiejszym spoglądamy tylko na 60 minionych lat. Ale i te lata mają wieledo powiedzenia: jest to 60 lat Patronatu miasta powiatowego Siegburg i PowiatuRhein-Sieg nach byłymi niemieckimi mieszkańcami miasta i powiatu / BunzlauBolesławiec.
Zapraszam wszystkich tu zebranych: towarzyszcie mi w tej retrospektywie, która dlawielu z nas jest wędrówką przez własne życie. - Młodzi ludzie zadają sobie pytania: Dlaczego taki patronat i o co w nim chodzi? Prawie wszyscy pytają: Jakie znaczenie ma ten Patronat obecnie i jakie w przyszłości? Spróbóję znaleźć realistyczne odpowiedzi na te pytania. Umzględnię przy tym punkt widzenia Zarządu Bolesławieckiej Federalnej Grupy Ziomkowskiej, a od czasu do czasu też mój własny. Nie będzie to tradycyjne uroczyste wystąpienie.
- Dlaczego doszło do tego, że Siegburg przejął Patronat nad byłymi mieszkańcami odległego o ponad 700 km miasta o nazwie Bunzlau / Bolesławiec,
- oraz Powiatu Rhein-Sieg-Kreis nad mieszkańcami byłego Powiatu Bunzlau/ Bolesławiec,
- położonego w połowie drogi między Dreznem i Wrocławiem, czyli obecnie na terenie Polski?
Piersza odpowiedź rezultuje z geograficznego położenia miasta Bunzlau. Ta mapa zestarego atlasu jeszcze tego nie zdradza, podaje nam ona tylko nieśmiałe wskazówki. Proszę zwróciċ uwagę na delikatnie kreskowaną linię granicy na Odrze i Nysie! - Bolesławiec leży na Śląsku, niedaleko o Zgorzelca. Nie na byłym Śląsku i też nie na Górnym Śląsku.
- W roku 1945 9/10 Śląska znalazło się w Polsce. Bunzlau, jak większość Śląska od wszesnego Średniowiecza przynalżne do Świętej Rzeszy Rzymskiej, znalazło się na terenie Polskiej Rzeczpospolitej Ludowej.
- Czeęść mieszkańców uciekła, cześć została wygnana. Byli mieszkańcy Bolesławca znaleźli się w Sowjeckiej Strefie Niemiec, albo w bardzo rozproszonych miejscach na terenie Niemiec Zachodnich.
- Ludzie byli rozsiani jak przez wiatr. Pokazują to dobrze miejsca gdzie po 1945 rozpoczęły prace warsztaty ceramiki Bolesławieckiej.
- Na przykładzie mojej rodzinnej wsi Tillendorf można to dobrze zobaczyć.
- Dlaczego akurat Siegburg oraz Powiat Rhein-Sieg-Kreis zostali Patronami jak przez wiatr rozsianych byłych mieszkańców miasta i Powiatu Bunzlau?
- Odpowiedź jest prosta: Była to wspólna tradycja produkcji ceramiki ( inaczej niż Helmstedt, które było pierszym pomysłem na Patronat). Na początku myślano nawet o utworzenia miasta Nowy Bolesławiec, analogicznie do miasta Jabłoniec, które powstało jako Kaufbeuren- Neugablonz na nowe.
- Bunzlau / Bolesławiec nie było jednak tylko miastem ceramiki i garncarstwa.
- Było to zupełnie normalne miasto powiatowe, tak jak np. Siegburg.
- Nawet w czasach III Rzeszy, które okazały się dla obywatewli miasta zgubne. Na początku dla ludności żydowskiej i tych co tej nacjonalistycznej Rzeszy niepopierali, na koniec dla wszystkich obywateli.
- Przyjrzyjmy się obywatelom tego miasta! Dzieci chodziły do szkoły, tak jak wszędzie. Chłopcy do Gimnazjum z internatem. To ta sama Szkoła z którą Gimnazjum na Alleestraße w Siegburgu od 1992 roku praktykuje wymianę. Uczeń widoczny na starej fotografii znajduje się wsród nas.
- Dzieczęta z rodzin zamożnych chodziły do Liceum Miejskiego.
- Młodzież uprawiała sport.
- Ambitni młodzi ludzie oszczędzali
- w Miejskiej i Powiatowej Kasie Oszczędności.
- Brano śluby
- Rodziły się dzieci. Na tle widać znany Bolesławiecki wiadukt.
Na ciemnym, nieprzyjaznym tle tego wszystkiego od dawna czychała wojna. Proszę zauważyć: Na fotografii nie ma młodych mężczyzn! - II Wojna Światowa dotarła do miasta i Powiatu Bunzlau w lutym 1945 roku w swojej najbrutatalniejszej formie. Armia radziecka zdobyła niemieckie stanowiska obrończe i stanęła 10 lutego 1945 roku przed bramami miasta.
- Ludność cywilna w chaotycznych warunkach uciekała w ostatnim momencie. Ewakuacja nie była przygotowana. Rosjanie zajęli miasto praktycznie bez oporu.
- Warto porównać Siegburg (po lewej) z Bunzlau. Siegburg też został zdobyty.
Ale Amerykanie poszli dalej, Anglicy i Belgowie przyszli w ich ślad. Powoli organizowano cywilną administrację. Zupełnie inaczej było w Bunzlau! Rosjanie przekazali latem 1945 roku administrację miasta Polakom. - Polacy zmusili Niemców do opuszczenia Ojczyzny jeszcze przed Konferencją w Poczdamie.
- By zmniejszyć nędzę ludzi wygnanych ze stron rodzinnych w ich nowych prowizo-rycznych kwaterach podjęto szereg kroków. Jednym z nich był w latach 50-tych pomysł na Patronaty, które przejmowały Gminy, Powiaty i Kraje Związkowe.
Patronaty istniały tylko na terenie NRF, nie było ich w NRD. - Wrómy do Patronatów Siegburga i dawnego Powiatu Siegkreis (dzisiaj Rhein-Sieg-Kreis) !
- Kiedy do tego doszło? Jakie były tego konkretne cele? Jak? Z jakim wynikiem?
- Kiedy? – 3. maja 1953 roku!
- Zajrzyjmy do “Bunzlauer Heimatzeitung”, która powstała miej więcej w tym samym czasie:
- Krótki wycinek przekazuje atmosferę 1. Spotkania Bolesławieckiej Grupy Ziomkowskiej (na przykładzie cytatu)
- A teraz spojrzyjmy na Akty Patronatu, dzisiaj są to historyczne dokumenty.
- Oto Akt wystawiony przez Powiat Rhein-Sieg-Kreis
- Pomimo tego , że w tamtych czasach utopijna wprost idea powrotu w rodzinne strony dalej była żywa, sednem Patronatu była solidarna pomoc od mieszkańca dla mieszkańca. Czasem była to pomoc symboliczna w formie pociechy, jak to zaraz zobaczymy , ale też konkretna , praktyczna pomoc, np. poprzez zatrudnienie obywateli z Miasta i Powiatu Bunzlau w adminstracji lokalnej, albo poprzez próbę odtworzenie przemysłu garncarskiego z Bunzlau w Siegburgu (co też było swego rodzaju utopią)
- Dokument Patronatu Siegburga ujmuje tą wysoką ideę konkretnymi słowami: “Pielęgnować pamięć” i “wspierać rodzime tradycje”, np. poprzez umożliwianie spotkań Bolesławieckiej Grupy Ziomkowskiej oraz poprzez wsparcie dla Federalnej Bolesławieckiej Grupy Ziomkowskiej, która powstała w Siegburgu.
- Wiemy teraz z jakich powodów, kiedy i w jakim celu podjęto Patronat.Zapytajmy teraz jak wyglądała realizacja tego przedsięwzięcia. Jak wypełniono tekst dokumentu życiem?
- W obrazie miasta Siegburg powiązanie z obywatelami byłego Bunzlau symbolicznie
dokumentował Herb Bunzlau w Ratuszu i duża Waza z Powiatu Bunzlau w budynku Starostwa Powiatu Rhein-Sieg-Kreis. - Wyjątkowo markantnym symbolem jest odsłonięty w roku 1960 pomnik “Bolesławieckiego kamienia milowego”, jest to garncarz przy pracy.Charakterystyczna i pełna wypowiedzi jest tu nieprawidłowa, bo zawyżona odległość między Siegburgiem i Bolesławcem , zdemolowanie pomnika w roku 1985 i jego późniejsza odbudowa.
- Odniesienie do Śląska i Bolesławca odzwierciedla się w nazwach ulic, budynkach i przedmiotach. Najbardziej znana jest chyba ulica Boelsławiecka w dzielnicy Deichhaus.
- Starosta Dr. Franz Möller nadał nawet wagonowi linii nr. 66 nazwę: “Patronat nad Powiatu Bunzlau “.
- “Stara i nowa Ojczyzna “. – Podczas jednego ze spotkań Ziomkowstwa, żyjący tutaj byli obywatele Bunzlau odtworzyli podczas spektaklu teatralnego “Starą Ojczyznę”w formie kulis teatralnych.
- Bardzo dobrze oddaje to obserwacja naszego amerykańskiego przyjaciela, prof. Andrew Demshuka w jego publikacji pt. “The Lost German East” , wydanej w Cambridge w roku 2012.
- Ujęcie migawkowe z roku 1956: Ocaleli obywatewli byłego Bunzlau mogą się znowu śmiać, między innymi dzięki funkcjonującemu Patronactwu.
- Niektórzy z obecnych tu gości pamiętają zapewne następujące osoby: Przewodnicząca Grupy Ziomkowskiej;.- Maria Simianowsky , wdowa po ostatnim Burmistrzu Bunzlau oraz Otto Liebelt są niezapomnianymi prekursoramiwstępnej patronackiej współpracy między Siegburgiem i Bunzlau.
- Tradycyjnie dobrą współpracę kontynuowali Burmistrz Adolf Herkenrath i Przewodniczący Grupy Ziomkłowskiej, Kurt Hartmann.
- Co należy zapamiętać: Herbert Wiesner, urodzony w Günthersdorf (Godzieszów / Powiat Bolesławiecki) Przewodniczący Federalnej Bolesławieckiej Grupy Ziomkowskiej w latach 1991 – 2009 oraz bardzo aktywny Klaus Rosenthal: specjalista w dziedzinie ceramiki, kronikarz, aktywista , niezastąpiony i wielce szanowany człowiek, jeśli chodzi o kontakty do Bolesławca.
- Byli mieszkańcy Bunzlau, rozproszeni po całym Ŝwiecie, spotkali się, jeśli pominiemy spotkanie przygotowawcze we Frankfurcie nad Menem w roku 1948, już 30 razy na Federalnych Spotkanich Ziomkowskich,1 raz w Görlitz i 29 razy w Siegburgu. Ostatnio w roku 2010, tutaj w tej sali. Właśnie te Bolesławieckie Spotkania Ziomkowskie mają dużą wartość integracyjną. Za to pragniemy bardzo serdecznie podziękować naszym Patronom w Siegburgu i wy razić naszą wielką wdzięczność.
- Do zadań Patronów należy też pomoc w zachowaniu przekazanego nam Dorobku Kulturalnego.
- Tutaj kilka nabardziej udanych przykładów: Grupa Ziomkowska w roku 1964 wydała obejmującą 550 stron książkę pt. „Heimatbuch“- Książka o Ojczyźnie. (Dzisiaj to rarytas) Ponadto Hans Christiani wydał ciąg dalszy opulentnej Kroniki Miejskiej Miasta Bolesławiec, którą zapoczątkował Eduard Wernicke.
- Kilka, do dzisiaj ciekawych Ksiąg Pamiątkowych o Patronatach , zostało wydanych.
- Ostatnim wielkim czynem jeszcze przez upadkiem muru w 1989 roku,było postawienie Kamienia pamięci ku czci Paula Sauera, Księdza męczennika z Bolesławca.
- Po roku 2002 powstał szereg dokumentacji, z których Grupa Ziomkowska ma prawo być dumna. Wszystkie one mogły zostać zrealizowane tylko przy pomocy Miasta Siegburg i Powiatu Rhein-Sieg-Kreis: „750 lat Miasta Bunzlau“ – wystawa zrealizowana w roku 2002 i pokazana w Holu Starostwa Powiatowego w Siegburgu, a następnie w samym Bolesławcu! To znak rozpoczynającej się nowej Ery w naszych kontaktach.
- Najwięcej nakładu wymagała kooperacja Federalnej Grupy Ziomkowskiej z Patronami w Siegburgu i Partnerami w polskim Bolesławcu w celu dygitalizacji Gazety „Bunzlauer Stadtblatt“.
- Grupa Ziomkowska zbierała stare egzemplarze na terenie Niemiec, Museum Ceramiki w Bolesławcu, te które znaleziono w Polsce. Tak powstała od nowa Panorama historii Miasta i Powiatu Bunzlau, między połową XIX wieku a 11. lutym 1945 roku. Jest to praca niezbędna, ponieważ Archiwum Miejskie zaginęło w wojennych wirach. Nad tym ubolewali też mieszkańcy polskiego Bolesławca.
- Wyniki tych starań pokazano najpierw w roku 2006 w Bolesławcu, potem w Siegburg, a później w Akwizgranie oraz w Museum Haus Schlesien (Königswinter).
- A teraz spojrzyjmy na nasz ostatni wspólny wielki projekt:
- Nawet będąc bardzo skromnym, możemy tę książkę nazwać Czynem Pionierskim w zakresie dokumentacji Ceramiki Bolesławieckiej po roku 1945.
- A teraz czas najwyższy by uczcić ostatni rozdział kooperacji byłych niemieckich mieszkńców Bunzlau / Bolesławca z ich Patronami, mianowicie podjęcie i roz-budowę Współpracy Partnerskiej między Miastami i Powiatami.
- Przez długie lata Siegburg i Bolesławiec dzieliła nie tylko geograficzna odległość. Jeszcze bardziej była to też odległość psychologiczna i polityczna.
- Dzięki inicjatywie obywateli Siegburga, którzy myśleli w skali Europejskiej, udało się po delikatnych próbach pierwszych zbliżeń w latach 70-tych i 80-tych, pokonać zrozumiałe zastrzeżenia, stworzyć przy aktywnej pomocy Federalnej Grupy Ziomkowskiej kwitnącą Współpracę Partnerską między Miastami i Powiatami.
Obywatele Siegburga i Powiatu Rhein-Sieg Kreis wykazali się nie tylko jako dobrzy
Współobywatele regionu, lecz również jako odpowiedzialni Kosmopolici. Z tego faktu wszyscy możemy być dumni. - Z punktu widzenia obywateli Siegburga Współpraca Partnerska z Bolesławcem funkcjonuje najlepiej ze wszystkich.. Wystarczy spojrzeć na wejście do Ratusza. Tam na fotomontażu widnieją dwaj protagoniści z Bolesławca: Prezydent Miasta Piotr Roman i Ksiądz Dziekan dr. Andrzej Jarosiewicz.
- A tutaj jeszcze trzech bardzo dobrych Polskich partnerów , można chyba powiedzieć, że są to przyjaciele Federalnej Bolesławieckiej Grupy Ziomkowskienj: od lewej: mgr.Zdzisław Mirecki z Koła Przyjaciół Bolesławca,Pani dyrektor Anna Bober-Tubaj z Muzeum Miejskiego i Muzeum Ceramiki i garncarz Stanisław Wiza z Tiefenfurtu (Parowa), stały bywalec na naszych targach ceramiki.
- W latach 1994 – 2013 nasza Federalna Grupa Ziomkowska przeprowadziła aż 16 (!) Projektów z udziałem partnerów z Polski. Kilka już przedstawiono. Tutaj fotografia z otwarcia polskiej wystawy ”20 lat Współpracy partnerskiej”, którą Federalna Grupa Ziomkowksa w opracowanej formie pokazała w Siegburgu.
- Zbliżamy się ku końcowi: Aktualna siedziba Grupy Ziomkowskiej znajduje się od roku 2012 w budynku dawnej Szkoły Zbiorczej (Gemeinschaftshauptschule) w dzielnicy Haufeld. Znajdujemy się tutaj w bardzo dobrym towarzystwie społeczeństwa Siegburga.
- Oczywiste jest, że szukamy nowych i dalszych kontaktów publicznych, poprzez Prelekcje o ceramice z Bolesławca, poprzez pokazy w Izbie Ziomkowstwa, oraz poprzez współorganizację wyjazdów na Śląsk i do Bolesławca.
- Tutaj wiceprezydent Malkowski wita grupę z Siegburga w Ratuszu w Bolesławcu.
- Nasze aktualne działania odczytać można przy pomocy grup kontaktowych: Wspieramy miasto Siegburg i Powiat Rhein-Sieg Kreis we Współpracy Partnerskiej, tak samo jak i Krąg Przyjaciół tegoż Partnerstwa. Z nimi utrzymujemy przyjacielskie kontakty. Jesteśmy jednostką kontaktową dla byłych Bolesławian na całym Świecie Utrzymujemy kontakty do naszych polskich sąsiadów i realizujemy. razem projekty, czasem przy wsparciu Fundacji Roberta Boscha i Fundacji Współpracy Polsko – Niemieckiej. W ten sposób angażuejemy się na szczeblu obywatelskim w sprawę międzynarodowego porozumienia. Oczywiste jest, że pracujemy z takimi Instytucjami jak Haus Schlesien w Siebengebirge. Bywamy też miejscem odkryć dla naukowców, zbieraczy, genealogów, wielbicieli ceramiki i dla młodych naukowców, których interesuje historia Bunzlau albo tematyka wypędzeń.
- Jak np. Andrew Demshuk z USA , którego serdeczne pozdrowienia niniejszym wszystkim tutaj zebranym przekazuję.
- Uzasadnione pytanie: Do czego nam w dniach dzisiejszych potrzebne są Patronaty ? Częściowo na nie już odpowiedzieliśmy.
71. A teraz próba kwintesaencji w kilku słowach:„Patronat ist Partnerstwo tworzą całość“, oba przedsięwzięcia uzupełniają się doskonale .Poprzez Patronat mieszkańcy Siegburga wykazali się w trudnych czasach naszego Kraju jako solidarni Współobywatele, poprzez Partnerstwo wykazują się jako Kosmopolici, przejmujący Europejską Współodpowiedzialność.
72. Jest to jak najbardziej aktualna forma politycznego działania na szczeblu obywatelskim! Ale i Patronackie wsparcie dla Federalnej Grupy Ziomkowskiej moim zdaniem obecnie ma sens: Patronat teraz to owiele więcej niż pomoc dla staruszków, którzy dalej czują więź do starej Ojczyzny.Patronat, to poczucie odpowiedzialności za wspólną Kulturę i Historię. Zgodnie z mottem tegorocznego Dnia Ojczyzny: “Nasz dorobek kulturalny. To majątek i zadanie”
- 60 Lat Patronatu. Wiele dobrego w tym czasie osiąnięto. To wspaniałe ! Z punktu widzenia Grupy Ziomkowskiej kilka ważnych zadań jeszcze nie odrobiono. Zajmijmy się nimi :
- Na samej górze mojej osobistej liście życzeń stoi Zaproszenie na Spotkanie Ziomkowskie w Bolesławcu. W ten spoób boleśnie w1945 rozdarty krąg można by znowu połączyć…
- Zwiazane z tym: „Uczczenie i upamiętnienie wielkiego człowieka na progu z niemieckiego Bunzlau do polskiego Bolesławca, księdza Paula Sauera. Był on pełnym oddania duszpasterzem wszystkich uciśnionych, a w okresie najtrudniejs zym odważnym obrońcą Domu Bożego. Jego okrutna śmierć w następstwie niesprawiedliwego aresztowania napomina Niemców i Polaków do porozumienia i pojednania.“
- Na naszej liście życzeń jest też: Edycja pt. Ulice i place w Bolesławcu“ – ze spisem dawnych mieszkańców!
- Jak dotąd: Viele zainteresowanych i radosnych gości w naszej Bolesławieckiej Izbie Ziomkowskiej. Bardzo chętnie też z naszych lokalnych szkół… „Nasz dorobek kulturalny. To majątek i zadanie.”
- Przede wszystkim na liście życzeń: Długotrwałe, bezpieczne miejsce, przystosowane do publicznego użytku, tak by móc tam przechowywać Skarby Izby Ziomkowskiej w Mieście Patronackim Siegburg. Idealne byłoby “Bolesławieckie Muzeum”…
- W dniu dzisiejszym pragniemy przede wszystkim bardzo sercedecznie w głębokiej wdzięczności podziękować wszystkim Przyjacielom w Siegburgu za 60 lat dobrego Patronatu!
Tłumaczenie: Roswitha Köhlert, urodzony w Prusach Wschodnich. (Deutsch-Polnische Gesellschaft Köln – Bonn)